<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="W dwa miesiące później">
<author_1="Henryk Joffe">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="12">
<date="1954-12-31">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
A więc: Po konferencji podsumowania dorobku jeszcze nie dokonano. Komisja Główna zaś zebrała się tylko jeden jedyny raz i to po to, aby dokonać „w swoim łonie" reorganizacji. A organizacja partyjna? Żadnego niebezpieczeństwa nie dojrzała. Owszem, w teczce leżą starannie ułożone dokumenty z konferencji: sprawozdanie, uchwała, protokół, wykaz wnioskodawców. Ale cóż z tego? Leży sobie nie najgorsza uchwała, zapomniana, pokryta kurzem z ponad dwóch miesięcy czasu. Uchwała, do której nikt nie zagląda, nie kontroluje terminów, dawno już nieaktualnych. Ani razu egzekutywa nie pofatygowała się, aby ocenić okres pokonferencyjny, wytyczyć nowe zadania, a nawet — co sama postanowiła — aby ustalić harmonogramy realizacji wniosków i co 15 kontrolować je. Ani razu na zebraniu organizacji partyjnej nie rozpatrywano losu wniosków, których wcielenie w życie może przynieść bez przesady setki tysięcy złotych. A okazji przecież ku temu było niemało. Na przykład 23 listopada br. organizator grupy partyjnej młynowni, tow. Waloszczyk, składał sprawozdanie z pracy. I jakby dla ironii — o konferencji zapomniano. Podobnie było. kiedy na egzekutywie „rozliczał się" tow. Koper, organizator grupy partyjnej elektrowni: również dyskretnie przemilczano sprawy konferencji. Przepraszam! Stwierdzono krótko I węzłowato, że „grupa ma wielkie osiągnięcia w okresie poprzedzającym konferencję". I nic więcej. Rzeczywiście dużo!...
Jak to wszystko tłumaczyć? Poglądy są znowu różne. Jedni towarzysze tłumaczą ten stan „kryzysem" w organizacji partyjnej: zdekompletowana egzekutywa, zmiany na stanowisku sekretarzy. Drudzy wszystko kładą na karb letargu „zmęczonej" konferencją Komisji Głównej (a to prawdziwy „sztab": 7 ludzi ze „świecznika", 8 komisji problemowych, 9 komisji obiektów, 3 komisje oddziałowe). Inni znowuż widzą zło w tym, że konferencję partyjno-ekonomiczną potraktowano jako kampanię, której szczytowy punkt osiągnięto 15 października. I na 15 października poprzestano.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>